Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy. Szczepionki. Fototerapia. Leczenie. Tom 4
Niepotrzebne szczepienia podczas fałszywej pandemii świńskiej grypy. Jesteśmy świadkami „powtórki z historii” fałszywej pandemii świńskiej grypy, ale tym razem na dużo większą, bo globalną skalę. Dzisiaj już wiemy, że ogłoszona przez WHO w 2009 roku pandemia była fake newsem, a szczepionki, które wówczas zostały zakupione przez różne kraje, nie tylko były zbędne od strony medycznej, ale również szkodliwe. Jak zauważył dr Wolfgang Wodarg, „jedna z najłagodniejszych fal grypy” została ogłoszona pandemią. Szwecja zaszczepiła wówczas ponad 50% swojej populacji, w tym również dzieci i młodzież, u których wystąpiło potem kilkaset przypadków narkolepsji. Wywołana przez szczepionki choroba była zupełnie „niepotrzebna”, ponieważ dzieci nie umierały z powodu świńskiej grypy. Prof. med. Sucharit Bhakdi, pracujący wtedy w Niemczech lekarz i naukowiec, był przeciwnikiem szczepień przeciw świńskiej grypie. Również dzisiaj ostrzega przed szczepieniami przeciw koronawirusowi. Wskaźnik śmiertelności w przypadku świńskiej grypy faktycznie wynosił poniżej 0,02%, a więc nieco więcej niż w przypadku SARS-CoV-2, a zatem był niski. Znaczyło to tyle, że statystycznie na 10 000 osób chorych na grypę umierały dwie. W większości były to osoby starsze. Młodzi ludzie nie umierali. Podobnie wygląda to obecnie w przypadku SARS-CoV-2. Niepożądane ciężkie powikłania po szczepionce na świńską grypę wystąpiły kilka miesięcy później i były brzemienne w skutki. Głównie w przypadku dzieci i młodzieży. Częstotliwość ich występowania wynosiła 1 na 10 000. Czy warto zaszczepić się przeciwko koronawirusowi? Zanim podejmie się decyzję o szczepieniu przeciwko konkretnej chorobie wywoływanej przez określony rodzaj patogenu, należy wpierw zastanowić się, czy w ogóle warto to robić. Nie należy podchodzić do szczepień „hurtowo”, wychodząc z założenia, że „szczepionka to tylko szczepionka” i że zawsze warto się zaszczepić. Wszak jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi, podobnie jak w przypadku ziół. Takie decyzje trzeba podejmować na chłodno, nie kierując się strachem, który jest złym doradcą, gdyż szczepionka pełni wówczas funkcję wentyla bezpieczeństwa pozwalającego na rozładowanie psychicznego napięcia i obniżenie poziomu stresu oraz zmniejszenie lub wyeliminowanie lęku. Nie ma to jednak nic wspólnego z racjonalnym rozeznaniem sytuacji. Niniejsza książka zawiera wiele wypowiedzi niezależnych naukowców i lekarzy, które pozwolą na bardziej obiektywne spojrzenie na kwestię szczepień przeciw koronawirusowi niż to ma miejsce w propagandowo-marketingowej narracji mediów, rządzących i producentów „szczepionek”.




